default img
Bez kategorii

Czarnków: Pływali i kurs podsumowali!

Sporym zainteresowaniem cieszyły się otwarte zawody pływackie zorganizowane przez Uczniowski Klub Sportowy Jedynka oraz Ośrodek Sportu i Rekreacji w Czarnkowie. […]

Bez kategorii

Bliźniaki wróciły do Czarnkowa [ZDJĘCIA]

Po rocznej „covidowej” przerwie w Czarnkowie znów spotkali się bliźniacy z całej Polski. W 22 edycji „Dnia spieczonego bliźniaka” uczestniczyło […]

Bez kategorii

Bliźniaki wróciły do Czarnkowa [ZDJĘCIA]

Po rocznej „covidowej” przerwie w Czarnkowie znów spotkali się bliźniacy z całej Polski. W 22 edycji „Dnia spieczonego bliźniaka” uczestniczyło […]

Czarnków: Pływali i kurs podsumowali!

Sporym zainteresowaniem cieszyły się otwarte zawody pływackie zorganizowane przez Uczniowski Klub Sportowy Jedynka oraz Ośrodek Sportu i Rekreacji w Czarnkowie. W zależności od wieku zawodników rywalizowano na dystansie 25 i 50 metrów. Jak przebiegały zmagania? O tym prezes UKS-u Jedynka, Patryk Dziabas. W ramach wydarzenia podsumowano także kurs pływania – najwytrwalsi odebrali dyplomy, medale oraz pamiątkowe upominki. Jak dodaje Patryk Dziabas, chętnych do udziału w zajęciach nie brakowało. Na szczególną pochwałę zasługuje determinacja młodych sportowców. Ci, aby nauczyć się pływać, musieli pokonać wiele problemów. Co zatem było najtrudniejsze? Organizatorzy nie spoczywają na laurach i zapowiadają kolejny kurs pływania, który odbędzie się za rok. Poniżej najlepsze wyniki w poszczególnych kategoriach wiekowych. KATEGORIE DZIEWCZĄT: 2005-2009 – dystans 50 metrów Marta Błoch – 40,52 sek. Agata Kaszkowiak i Hanna Zodro (ex aequo) – 44,53 sek. 2010 – dystans 25 metrów Zofia Kopacz – 19,38 sek. Aleksandra Wiza – 24,49 sek. Lena Kurek – 25,98 sek. 2011 i młodsze – dystans 25 metrów Olga Błoch – 22,51 sek. Pola Kaszkowiak – 27,36 sek. Maria Jędraszczak – 30,82 sek. KATEGORIE CHŁOPCÓW: 2007-2008 – dystans 50 metrów Szymon Nowak – 44,39 sek. Tymoteusz Mróz – 50,78 sek. Bartosz Wiśniewski – 51,27 sek. 2010 – dystans 25 metrów Kornel Jarka – 19,97 sek. Stefan Magdziarz – 21,41 sek. Jan Zalewski – 22,15 sek. 2011 – dystans 25 metrów Mateusz Czwojdrak – 18,48 sek. Ryszard Cierpicki – 34,57 sek. Filip Thiel – 35,92 sek. 2012-2013 – dystans 25 metrów Jan Nowaczyk – 29.88 sek. Kacper Stróżyński – 34,88 sek.

Czarnków: Pływali i kurs podsumowali! Dowiedz się więcej »

Bliźniaki wróciły do Czarnkowa [ZDJĘCIA]

Po rocznej „covidowej” przerwie w Czarnkowie znów spotkali się bliźniacy z całej Polski. W 22 edycji „Dnia spieczonego bliźniaka” uczestniczyło dokładnie 95 par bliźniąt. Była doskonała atmosfera, konkursy i na finał koncert „Pączków w tłuszczu”. Niektóre z par regularnie uczestniczą w czarnkowskim święcie bliźniąt od początku. Jak choćby Bernadetta i Estera Przybylińskie z Bydgoszczy. Z kolei Joanna Drygas i Agnieszka Matuszak z Konina zawitały do Czarnkowa po raz pierwszy. Jak przyznają, zrobiły to dla swojej mamy. Na brak komicznych „bliźniaczych” sytuacji nie narzekają też Adam i Krzysztof Ostrowscy, członkowie Teatru Avatar, którzy regularnie bywają w Czarnkowie i zabawiają publiczność chodząc na szczudłach. W ubiegłym roku pierwszy raz Czarnków odwiedziły siostry Emilia Bąk-Kowalczyk i Renata Iwan z Bieliny niedaleko Kielc. Zostały zauważone i trafiły do programu „Pytanie na śniadanie” w telewizyjnej Dwójce. Od kilku lat regularnie w Czarnkowie bywają Mieczysław i Bolesław Osipik z Jeleniej Góry, którzy zwyciężyli w najważniejszym konkursie „Dnia spieczonego bliźniaka”, czyli „Jak dwie krople wody”. „Dzień spieczonego bliźniaka” to obecnie jedyne w Polsce tego rodzaju wydarzenie. Jan Pertek, szef Miejskiego Centrum Kultury, przyznaje że Czarnków wziął przykład ze Szczecina, gdzie w przeszłości odbywały się międzynarodowe spotkania bliźniąt. Bardziej kameralna i rozrywkowa formuła zlotu, którą zaproponował przed laty, spotkała się z bardzo dobrym przyjęciem bliźniąt. Na finał tegorocznego spotkania bliźniąt wystąpił zespół „Pączki w tłuszczu”, którego lider Tomasz Karolak też jest bliźniakiem. Zodiakalnym.

Bliźniaki wróciły do Czarnkowa [ZDJĘCIA] Dowiedz się więcej »

Bliźniaki wróciły do Czarnkowa [ZDJĘCIA]

Po rocznej „covidowej” przerwie w Czarnkowie znów spotkali się bliźniacy z całej Polski. W 22 edycji „Dnia spieczonego bliźniaka” uczestniczyło dokładnie 95 par bliźniąt. Była doskonała atmosfera, konkursy i na finał koncert „Pączków w tłuszczu”. Niektóre z par regularnie uczestniczą w czarnkowskim święcie bliźniąt od początku. Jak choćby Bernadetta i Estera Przybylińskie z Bydgoszczy. Z kolei Joanna Drygas i Agnieszka Matuszak z Konina zawitały do Czarnkowa po raz pierwszy. Jak przyznają, zrobiły to dla swojej mamy. Na brak komicznych „bliźniaczych” sytuacji nie narzekają też Adam i Krzysztof Ostrowscy, członkowie Teatru Avatar, którzy regularnie bywają w Czarnkowie i zabawiają publiczność chodząc na szczudłach. W ubiegłym roku pierwszy raz Czarnków odwiedziły siostry Emilia Bąk-Kowalczyk i Renata Iwan z Bieliny niedaleko Kielc. Zostały zauważone i trafiły do programu „Pytanie na śniadanie” w telewizyjnej Dwójce. Od kilku lat regularnie w Czarnkowie bywają Mieczysław i Bolesław Osipik z Jeleniej Góry, którzy zwyciężyli w najważniejszym konkursie „Dnia spieczonego bliźniaka”, czyli „Jak dwie krople wody”. „Dzień spieczonego bliźniaka” to obecnie jedyne w Polsce tego rodzaju wydarzenie. Jan Pertek, szef Miejskiego Centrum Kultury, przyznaje że Czarnków wziął przykład ze Szczecina, gdzie w przeszłości odbywały się międzynarodowe spotkania bliźniąt. Bardziej kameralna i rozrywkowa formuła zlotu, którą zaproponował przed laty, spotkała się z bardzo dobrym przyjęciem bliźniąt. Na finał tegorocznego spotkania bliźniąt wystąpił zespół „Pączki w tłuszczu”, którego lider Tomasz Karolak też jest bliźniakiem. Zodiakalnym.

Bliźniaki wróciły do Czarnkowa [ZDJĘCIA] Dowiedz się więcej »

70% Wielkopolan wykorzystało już bon turystyczny

Wakacje dobiegają (dobiegły) końca, ale to nie koniec możliwości zrealizowania bonów turystycznych, na ich wykorzystanie jest czas do końca marca. Jak wyjaśnia rzeczniczka ZUS, Marlena Nowicka do tej pory w Wielkopolsce aktywowano już 300 tys. bonów turystycznych, na kwotę przeszło 260 mln zł, co stanowi 70% wszystkich przysługujących Wielkopolanom bonów.

70% Wielkopolan wykorzystało już bon turystyczny Dowiedz się więcej »

70% Wielkopolan wykorzystało już bon turystyczny

Wakacje dobiegają (dobiegły) końca, ale to nie koniec możliwości zrealizowania bonów turystycznych, na ich wykorzystanie jest czas do końca marca. Jak wyjaśnia rzeczniczka ZUS, Marlena Nowicka do tej pory w Wielkopolsce aktywowano już 300 tys. bonów turystycznych, na kwotę przeszło 260 mln zł, co stanowi 70% wszystkich przysługujących Wielkopolanom bonów.

70% Wielkopolan wykorzystało już bon turystyczny Dowiedz się więcej »

Amerykańskie auta ryknęły z serduchem dla Tadzia

Na terenie ośrodka rekreacyjno-sportowego w Rogoźnie wybrzmiał dźwięk silników aut rodem ze Stanów Zjednoczonych, częstowano pyszną grochówką i licytowano cenne fanty – a to wszystko w ramach festynu charytatywnego, połączonego ze zlotem samochodów amerykańskich dla dwuletniego Tadzia Janusa. Chłopiec od urodzenia cierpi na neuroblastomę, czyli ciężki nowotwór dziecięcy. Zebrane pieniądze mają pomóc Tadziowi pokryć koszty leczenia, które będzie miało miejsce aż za oceanem. Z organizatorami festynu Magdaleną Kufel i Danielem Pedą rozmawiał nasz reporter, Sebastian Pawlaczyk. Wszyscy uczestnicy festynu mieli m.in. możliwość przejażdżki amerykańskimi autami na torze wokół miejscowego boiska, a także mogli skorzystać ze skuterów wodnych. Ponadto dla najmłodszych przygotowano dmuchane zamki, a także liczne gry i animacje. Liczyła się nie tylko dobra zabawa, ale przede wszystkim szlachetny cel, jakim jest pomoc temu małemu, ale dzielnemu i walecznemu chłopcu. Według najświeższych informacji, dzięki zlotowi aut amerykańskich udało się zebrać w Rogoźnie około 40 tysięcy złotych! Oficjalna kwota, która wesprze leczenie Tadzia zostanie podana po zaksięgowaniu wpłaty. To wielki sukces i zasługa organizatorów, uczestników festynu, a także najlepszy dowód na to, że warto pomagać i razem możemy więcej!

Amerykańskie auta ryknęły z serduchem dla Tadzia Dowiedz się więcej »

Amerykańskie auta ryknęły z serduchem dla Tadzia

Na terenie ośrodka rekreacyjno-sportowego w Rogoźnie wybrzmiał dźwięk silników aut rodem ze Stanów Zjednoczonych, częstowano pyszną grochówką i licytowano cenne fanty – a to wszystko w ramach festynu charytatywnego, połączonego ze zlotem samochodów amerykańskich dla dwuletniego Tadzia Janusa. Chłopiec od urodzenia cierpi na neuroblastomę, czyli ciężki nowotwór dziecięcy. Zebrane pieniądze mają pomóc Tadziowi pokryć koszty leczenia, które będzie miało miejsce aż za oceanem. Z organizatorami festynu Magdaleną Kufel i Danielem Pedą rozmawiał nasz reporter, Sebastian Pawlaczyk. Wszyscy uczestnicy festynu mieli m.in. możliwość przejażdżki amerykańskimi autami na torze wokół miejscowego boiska, a także mogli skorzystać ze skuterów wodnych. Ponadto dla najmłodszych przygotowano dmuchane zamki, a także liczne gry i animacje. Liczyła się nie tylko dobra zabawa, ale przede wszystkim szlachetny cel, jakim jest pomoc temu małemu, ale dzielnemu i walecznemu chłopcu. Według najświeższych informacji, dzięki zlotowi aut amerykańskich udało się zebrać w Rogoźnie około 40 tysięcy złotych! Oficjalna kwota, która wesprze leczenie Tadzia zostanie podana po zaksięgowaniu wpłaty. To wielki sukces i zasługa organizatorów, uczestników festynu, a także najlepszy dowód na to, że warto pomagać i razem możemy więcej!

Amerykańskie auta ryknęły z serduchem dla Tadzia Dowiedz się więcej »

"Między pasją a codziennością" - specjalny cykl z okazji Dnia Kobiet w Radi Wielkopolska®
Radio Wielkopolska®