Między silnikiem a sercem. O tym, co naprawdę nas łączy

Luksus, który ma duszę, i relacje, które mają przyszłość – kampania #ŁączymyPokolenia przypomina, że pokolenia nie dzielą nas, ale uczą siebie nawzajem. Nowy luksus: mniej o blasku, więcej o sensie W świecie, gdzie wszystko przyspiesza – od technologii po nasze decyzje zakupowe – jedno staje się coraz bardziej cenne: relacje. Kampania #ŁączymyPokolenia, zainicjowana przez poznańską firmę Duda-Cars z okazji 20-lecia istnienia, wyraźnie wpisuje się w ten trend. Nie chodzi w niej o samochody – choć te są tłem. Chodzi o ludzi, o rodzinne rozmowy przy kuchennym stole, o wspólne decyzje, i o to, że przyszłość buduje się razem. Duda-Cars – dealer marki Mercedes-Benz – zaprosił do tej inicjatywy swoich pracowników, ale przede wszystkim swoich klientów. Badanie przeprowadzone wśród młodych osób, z tzw. pokolenia Z, pokazało, że aż 60% z nich chciałoby posiadać samochód marki premium, a niemal 1/3 już go ma. Ale nie o status tu chodzi. Młodzi ludzie redefiniują luksus – dla nich to nie metka, a wartość. Nie blask, a wiarygodność. Nie cena, a spójność z tym, kim są. Z pokolenia na pokolenie – nie tylko nazwisko, ale i wartości W świecie, który lubi etykietować, kampania #ŁączymyPokolenia mówi jasno: różnice pokoleniowe nie muszą być przepaścią. Mogą być mostem. „Łączenie pokoleń jest nam bardzo bliskie. Duda-Cars tworzy międzypokoleniowy zespół – mamy przedstawicieli pokoleń X, Y, Z i widzimy, jak wiele możemy się od siebie nawzajem uczyć.” – mówi Maria Duda, wiceprezes firmy. W kampanii wybrzmiewa echo rodzinnych wartości – wspólnych decyzji, wzajemnego wsparcia, autentycznych rozmów. To coś, co w zalewie cyfrowych treści może wydawać się anachronizmem. Ale właśnie dlatego zyskuje na znaczeniu. Gen Z ufa nie influencerom, a bliskim. Samochód jako pretekst. Do rozmowy, nie tylko jazdy Z jednej strony Mercedesy, z drugiej – realne spotkania, międzypokoleniowe warsztaty, działania edukacyjne i wspólne projekty. Kampania Duda-Cars nie zatrzymała się na poziomie hasła. Tworzy przestrzeń do spotkań – czasem międzypokoleniowych, czasem po prostu międzyludzkich. To historia Karola i Mateusza – ojca i syna, pracowników firmy, którzy stali się twarzami kampanii. „To niesamowite, jak wiele można się nauczyć, gdy naprawdę słucha się drugiego człowieka” – mówi młodszy z nich. Ta wypowiedź mogłaby stać się mottem akcji. Trend z przyszłością: marki z wartościami Duda-Cars to dziś sześć lokalizacji, ponad 700 pracowników, autoryzowany dealer Mercedesa z ofertą sięgającą od AMG po klasyczne legendy. Ale ten jubileusz nie jest po to, by mówić „jacy jesteśmy wielcy”. Raczej: „dokąd idziemy”. Firma stawia na relacje – z zespołem, z klientami, z lokalnymi społecznościami. I robi to w sposób, który rezonuje z trendem globalnym: marki przyszłości to nie te, które najgłośniej krzyczą, ale te, które najgłębiej słuchają. Po co o tym pisać? Bo może to przypomnienie, że w świecie pełnym podziałów i pośpiechu, nadal chcemy się spotykać. I nadal chcemy, by coś nas łączyło – nie tylko wspólny adres domowy czy nazwisko, ale wspólne wartości, decyzje, rozmowy. Bo może właśnie to jest dziś prawdziwy luksus?

Między silnikiem a sercem. O tym, co naprawdę nas łączy Dowiedz się więcej »

Każdy krok i każdy kilometr dla Nikosia. Szkoła w Gaju Małym zachęca do pomagania przez ruch

Społeczność Szkoły Podstawowej imienia Juliana Tuwima w Gaju Małym połączyła siły, by pomóc 10-letniemu Nikosiowi Mametowi, który zmaga się z ciężką chorobą nerek. Trwa akcja „Kilometry dla Nikosia”, której celem jest wsparcie leczenia i rehabilitacji chłopca poprzez aktywność fizyczną. Inicjatywa potrwa do 19 lipca. Zasady są proste. Każdy, kto zechce się przyłączyć, może wybrać dowolną formę ruchu – spacer, bieg, jazdę na rowerze, rolkach lub nawet pływanie – i wpłacić co najmniej złotówkę za każdy pokonany kilometr na internetowe subkonto chłopca prowadzone na stronie Siepomaga. Organizatorzy podkreślają, że forma aktywności nie ma znaczenia, liczy się zaangażowanie i solidarność. Nikodem to uczeń klasy drugiej, którego codzienność daleka jest od beztroskiego dzieciństwa. Potrzebuje stałej opieki lekarskiej, kosztownych leków i rehabilitacji. Jak przyznają organizatorzy, jego leczenie przekracza możliwości finansowe rodziny, dlatego szkoła i lokalna społeczność Gaju Małego oraz sąsiednich miejscowości postanowiły działać. – To nasz uczeń i nasz sąsiad. Wierzymy, że wspólnym wysiłkiem możemy realnie pomóc – wyjaśniają rodzice i nauczyciele zaangażowani w akcję. Inicjatywa „Kilometry dla Nikosia” ma na celu nie tylko zebranie funduszy, ale także budowanie więzi wśród mieszkańców i promowanie zdrowego stylu życia. Do akcji dołączają całe rodziny, drużyny sportowe, nauczyciele oraz uczniowie z innych szkół. Wielu uczestników rejestruje swoje trasy w aplikacjach sportowych, robi zdjęcia i publikuje je w mediach społecznościowych z hashtagiem #KilometryDlaNikosia. Najciekawsze fotografie zostaną opublikowane przez organizatorów z podziękowaniami dla darczyńców i uczestników. Aby wziąć udział, wystarczy wybrać się na spacer lub przejażdżkę, zmierzyć dystans i wpłacić darowiznę za pokonane kilometry na stronie: siepomaga.pl/nikos-mamet. Udział w akcji jest dobrowolny i otwarty dla wszystkich – także dla osób spoza Gaju Małego. To proste działanie, które nie wymaga wielkich przygotowań, może realnie odmienić życie Nikosia. Jeden kilometr to niewiele dla zdrowego człowieka, ale może być wielkim krokiem dla dziecka walczącego o zdrowie. Akcja trwa do 19 lipca.

Każdy krok i każdy kilometr dla Nikosia. Szkoła w Gaju Małym zachęca do pomagania przez ruch Dowiedz się więcej »

Milwaukee Tour 2025 w Szamotułach – nie przegap największego święta narzędzi w Wielkopolsce!

Już 9 czerwca w Szamotułach rozbrzmią dźwięki przecinarek, wkrętarek i młotów udarowych – wszystko za sprawą Milwaukee Tour 2025, które zatrzyma się przy Partner Narzędzia. To obowiązkowy przystanek dla każdego fachowca i miłośnika dobrego sprzętu! Strefy testowe, emocje i najnowsze technologie Milwaukee Tour to nie tylko pokaz – to prawdziwe święto dla profesjonalistów. Na miejscu czekają specjalnie przygotowane strefy testowe, w których będzie można osobiście przetestować najnowsze narzędzia marki Milwaukee. Jeśli lubisz czuć moc urządzenia w dłoni, sprawdzić jego precyzję i wydajność – to wydarzenie jest właśnie dla Ciebie. Nagrody, promocje i upominki dla uczestników Podczas wydarzenia nie zabraknie atrakcyjnych nagród i dedykowanych promocji – będzie można upolować sprzęt Milwaukee w wyjątkowych cenach. Co więcej, każdy, kto się zarejestruje, otrzyma prezent powitalny – stylową czapkę Milwaukee! To idealna okazja, by połączyć pasję z korzyściami. Partner Narzędzia zaprasza – bądź częścią tej energii! Wielkopolski przystanek Milwaukee Tour 2025 odbędzie się 9 czerwca w godzinach 10:00–15:00, na terenie Partner Narzędzia przy ul. Sportowej 5 w Szamotułach. Organizatorzy – wraz z marką Milwaukee – gwarantują świetną atmosferę, profesjonalne wsparcie i dużą dawkę inspiracji dla każdego, kto działa w branży budowlanej, warsztatowej czy instalatorskiej. Dołącz do grona pasjonatów Nie przegap tego wydarzenia – Milwaukee Tour to coś więcej niż prezentacja produktów. To spotkanie społeczności, która wie, że jakość narzędzi przekłada się na jakość pracy. Zapisz datę, zarejestruj się przez kod QR z plakatu i przygotuj się na wyjątkowe doświadczenie! 📍 Kiedy? 9 czerwca, godz. 10:00–15:00📍 Gdzie? Partner Narzędzia, ul. Sportowa 5, Szamotuły🎁 Co zyskujesz? Testy, promocje, nagrody, prezent za rejestrację i niezapomniane emocje! Nie może Ciebie zabraknąć! Zaprasza Radio Wielkopolska®!

Milwaukee Tour 2025 w Szamotułach – nie przegap największego święta narzędzi w Wielkopolsce! Dowiedz się więcej »

Moc muzyki, która zmienia życie – charytatywny piknik w Ryczywole zagra z serduchem dla Martynki

Ryczywół szykuje się na VI edycję wielkiego muzycznego święta. To nie tylko koncert. To nie tylko piknik. To całe morze emocji, serca i dobrej energii, które już po raz szósty popłynie z Ryczywołu w kierunku tych, którzy najbardziej tego potrzebują. W drugi weekend czerwca miejscowość koło Obornik zamieni się w prawdziwe centrum pozytywnej energii i bezinteresownej pomocy. Na scenie – dziesiątki artystów. Na placu – tłumy ludzi o otwartych sercach. A wszystko dla jednej, wyjątkowej dziewczynki – Martynki. Serce całej inicjatywy – Martynka Martynka to kilkuletnia mieszkanka Ryczywołu, która już od najmłodszych lat toczy trudną walkę o zdrowie. Zespół Goldenhara, liczne wady serca, problemy słuchowe i wzrokowe, wieloetapowe operacje – to tylko fragment medycznej historii tej niezwykłej dziewczynki. Dzięki intensywnej rehabilitacji udało się jej postawić pierwsze kroki, jednak droga do poprawy stanu zdrowia wciąż jest długa i kosztowna. Dlatego tegoroczna edycja wydarzenia Moc Muzyki – Gramy z Serduchem ponownie dedykowana jest właśnie Martynce. Scena pełna serca – artyści, którzy grają, bo chcą pomóc W Ryczywole nikt nie gra dla zysku. Wszyscy grają z potrzeby serca. Lista artystów, którzy pojawią się na scenie, imponuje jak nigdy dotąd. Wśród wykonawców znajdzie się między innymi nasz redakcyjny kolega Sebastian Pawlaczyk, który od początku wspiera akcję jako ambasador i artysta. Z wielkim entuzjazmem wystąpi także czternastoletnia Julka Bugzel znana jako GamerkowaJula, która na jednej scenie zaśpiewa z legendą polskiej gitary – Januszem Musielakiem, współpracującym w przeszłości z zespołem Turbo, Felicjanem Andrzejczakiem czy Krzysztofem Krawczykiem. Na scenie pojawią się także: Nie tylko muzyka – parada pojazdów i atrakcje rodzinne Jak co roku impreza w Ryczywole to nie tylko koncerty, ale także wyjątkowa parada pojazdów, w której wezmą udział motocykle, samochody amerykańskie, auta zabytkowe, a nawet pojazdy militarne. To spektakularne widowisko co roku przyciąga tłumy i zachwyca zarówno dzieci, jak i dorosłych. Na uczestników czeka również wiele innych atrakcji – konkursy z nagrodami, strefy dla dzieci, stoiska gastronomiczne, kiermasze, a także trwające od miesięcy internetowe licytacje na Martynkowym Bazarku, których finał przypadnie właśnie na dzień pikniku. Wspólna energia, wspólna siła Organizatorem wydarzenia jest Benon Świderski, który od lat z niezwykłą determinacją buduje tę społeczną inicjatywę. Jak podkreśla, wszystko to nie byłoby możliwe bez pomocy lokalnych firm, artystów i partnerów. W gronie patronów medialnych znalazło się także Radio Wielkopolska, które wspiera wydarzenie od pierwszej edycji, relacjonując postępy przygotowań i zapraszając słuchaczy do aktywnego udziału. – To zasługa całej rzeszy dobrych ludzi, którzy przez lata wiernie wspierają naszą akcję. Nie robimy tego dla rozgłosu, robimy to dla tych, którzy naprawdę tego potrzebują – mówi Benon Świderski. Zaproszenie z serduchem Jeśli szukacie miejsca, gdzie możecie spędzić czas z rodziną, cieszyć się muzyką i jednocześnie pomóc – Ryczywół jest miejscem dla Was. Wspólnie możemy zrobić coś wielkiego. Wystarczy przyjść, być i zagrać – choćby obecnością – razem z nami, z serduchem. Piknik charytatywny „Moc Muzyki – Gramy z Serduchem” odbędzie się w sobotę, 7 czerwca w Ryczywole.

Moc muzyki, która zmienia życie – charytatywny piknik w Ryczywole zagra z serduchem dla Martynki Dowiedz się więcej »

Rekordowy Bieg Rossmann Run z aplikacją i 2,8 mln zł dla Polskiego Komitetu Paralimpijskiego

ARTYKUŁ SPONSOROWANY To był największy wirtualny bieg na świecie! W sobotę 24 maja w Biegu Rossmann Run z aplikacją pobiegło ponad 375 tys. uczestników. Wszystkie wpłaty od biegaczy o łącznej wysokości ponad 2,8 mln zł będą przeznaczone na organizację obozów sportowych projektu „Sport – Twoja Siła” tworzonych przez Polski Komitet Paralimpijski. Bieg Rossmann Run z aplikacją W sobotę, dokładnie o 00:01 we Wrocławiu ruszył pierwszy zawodnik Biegu Rossmann Run z aplikacją. Zasady tych wirtualnych zawodów były proste. Biegacze mogli wystartować w każdym miejscu w Polsce o dowolnej porze. Maksymalny dystans wynosił 10 km. Każdy przebiegnięty kilometr biegu to 5 proc. rabatu na zakupy w drogeriach Rossmann. Jak łatwo policzyć pokonanie trasy 10 km daje rabat w wysokości 50 proc. Już 28 maja uczestnicy otrzymają swoje kupony w aplikacji Rossmann PL. O godz. 23:59 ostatni biegacz wystartował w Warszawie. Jak zakończył się cały wirtualny Rossmann Run? Udział w nim wzięło ponad 375 tys. zawodników, co jest światowym rekordem. Ponadto znacznie poprawiliśmy frekwencję w stosunku do 2024 roku, gdy udział w Rossmann Run wzięło około 200 tys. osób. Wszyscy łącznie przebiegli ponad 3,5 mln kilometrów – to tak jakby 87 razy okrążyć Ziemię. Startujący spalili w sumie ponad 218 mln kalorii. Zdecydowaną większość uczestniczek stanowiły kobiety – aż 79 proc. Bieg miał także swój charytatywny cel. Wpłaty od uczestników w całości trafiły do Polskiego Komitetu Paralimpijskiego na realizację projektu „Sport – Twoja Siła”. To ponad 2,8 mln zł. Projekt polega na organizacji warsztatów-obozów sportowych, w ramach których (w latach 2025 – 2027) prowadzone są treningi sportowe, konsultacje z fizjoterapeutą/masażystą oraz zajęcia z psychologiem (pedagogiem/coachem). W tym biegu wygrał każdy. Najważniejsza była wewnętrzna motywacja. Tegoroczna edycja odbyła się pod hasłem „Biegam, bo…”. Jeden bieg połączył wiele historii. Część uczestników chciała ustanowić kolejną życiówkę. Inni potraktowali go jak dobrą zabawę, bo bieganie to np. wspólny czas ze znajomymi, poznawanie nowych miejsc, chwile na bycie z samym sobą. Bieg Ulicą Piotrkowską Rossmann Run W sobotę 24 maja padł również rekord w łódzkim biegu. Ulicą Piotrkowską pobiegło aż 8,2 tys. biegaczy. O imprezie było głośno jeszcze przed samym wydarzeniem. Biegacze w internecie okrzyknęli pakiet startowy jako najlepszy ze wszystkich biegów organizowanych w kraju. Bardzo pozytywnie ocenili nową koszulkę, którą w tym roku przygotowała graficzka i projektantka Martyna Wędzicka. Motyw na trykocie nawiązywał do tegorocznej idei wydarzenia – „Biegam, bo…”. Bieg miał nową lokalizację. Start oraz meta mieściły się tuż przy Dworcu Fabrycznym. To oznaczało także nowe miasteczko biegowe, gdzie atrakcje dla siebie znaleźli wszyscy – zarówno startujący, jak i kibice. Mogli przebadać skórę, poradzić się ekspertów, wziąć udział w konkursach z nagrodami, skorzystać z masażu kobido oraz regenerujących drenaży, a nawet zagrać w siatkówkę. Najmłodsi kibice spotkali swoich ulubionych bajkowych bohaterów z Rossmanna, czyli Czyściochów. Wśród biegaczy byli także byli olimpijczycy: Adam Kszczot, Marcin Lewandowski oraz Zbigniew Bródka. ARTYKUŁ SPONSOROWANY

Rekordowy Bieg Rossmann Run z aplikacją i 2,8 mln zł dla Polskiego Komitetu Paralimpijskiego Dowiedz się więcej »

Kto powinien zrobić kurs KPP? Absolutnie każdy. Zobacz, dlaczego!

ARTYKUŁ SPONSOROWANY Bezpieczeństwo to kluczowy aspekt naszego życia – niezależnie od tego, czy jesteśmy młodzi, czy starsi, aktywni zawodowo, czy na emeryturze. Nigdy nie wiemy, kiedy znajdziemy się w sytuacji, w której będziemy musieli udzielić komuś pierwszej pomocy. Może to być członek rodziny, przyjaciel, kolega z pracy lub zupełnie obca osoba. Dlatego tak ważne jest, aby posiadać odpowiednie umiejętności i wiedzę, które pozwolą zareagować skutecznie i szybko. Jednym z najlepszych sposobów na zdobycie tych kompetencji jest kurs KPP – co warto wiedzieć o tym szkoleniu? KPP, czyli najlepszy certyfikowany kurs pierwszej pomocy. Co go wyróżnia? Nie ulega wątpliwości, że w naszym kraju jest to najbardziej zaawansowane szkolenie z pierwszej pomocy dostępne dla osób bez wykształcenia medycznego. Jego znaczenie i rangę dodatkowo podkreśla dedykowana mu ustawa oraz rozporządzenie Ministra Zdrowia.  Ten certyfikowany kurs pierwszej pomocy wyróżnia się na tle innych szkoleń kilkoma istotnymi cechami: Kto może zrobić kurs KPP? Jedną z największych zalet Kwalifikowanej Pierwszej Pomocy jest to, że w zajęciach może uczestniczyć praktycznie każdy. Nie ma znaczenia, czy jesteś nauczycielem, urzędnikiem, kierowcą, czy pracujesz w biurze.  Szkolenie jest dostępne dla wszystkich pełnoletnich osób, które chcą zdobyć cenne umiejętności i wiedzę z zakresu pierwszej pomocy. Nie jest wymagane żadne specjalistyczne wykształcenie ani wcześniejsze doświadczenie w ratownictwie. Ważna jest jedynie chęć nauki i gotowość do działania w sytuacjach kryzysowych. Na taki kurs KPP zapiszesz się tutaj: https://www.centrumratownictwa.com/kurs-kwalifikowanej-pierwszej-pomocy-kpp/pila.  Szkolenie z KPP: nie tylko bezpieczeństwo, ale i szansa na rozwój kariery? Zajęcia z kwalifikowanej pierwszej pomocy to nie tylko inwestycja w bezpieczeństwo swoje i innych, ale także szansa na rozwój kariery zawodowej. Posiadanie certyfikatu ratownika może być atutem w wielu branżach – szczególnie tych związanych z pracą z ludźmi, takich jak:  Coraz więcej pracodawców docenia pracowników, którzy posiadają dodatkowe kwalifikacje, zwłaszcza te związane z bezpieczeństwem i pierwszą pomocą. Ukończenie szkolenia KPP może więc nie tylko zwiększyć Twoje szanse na znalezienie wymarzonej pracy, ale także otworzyć przed Tobą nowe ścieżki kariery, na przykład w służbach ratowniczych czy w organizacjach pozarządowych działających w obszarze bezpieczeństwa. Niezależnie od tego, kim jesteś i czym się zajmujesz, warto rozważyć udział w takim certyfikowanym kursie pierwszej pomocy organizowanym przez Centrum Ratownictwa. Bezpieczeństwo to nasza wspólna odpowiedzialność, a szkolenie to pierwszy krok do bycia gotowym na działanie w sytuacjach kryzysowych! ARTYKUŁ SPONSOROWANY

Kto powinien zrobić kurs KPP? Absolutnie każdy. Zobacz, dlaczego! Dowiedz się więcej »

mamo – wzruszająca piosenka Tomka z Obornik podbija serca słuchaczy

Z okazji obchodzonego dziś Dnia Matki, Tomasz Wróblewski – muzyk i społecznik z Obornik – podzielił się ze światem swoim najnowszym utworem zatytułowanym „mamo”. Piosenka jest osobistym hołdem złożonym wszystkim mamom, a szczególnie jego własnej, pełnym wdzięczności, ciepła i emocji. Tomasz Wróblewski to osoba dobrze znana mieszkańcom Obornik i okolic. Pomimo choroby genetycznej, jaką jest zespół Williamsa, aktywnie uczestniczy w życiu społecznym i kulturalnym gminy. Od lat udowadnia, że pasja, determinacja i serdeczność mogą przezwyciężyć wiele trudności. Muzyka to dla niego coś więcej niż hobby – to sposób na życie i kontakt ze światem. Tomek gra na gitarze, komponuje własne utwory i pisze teksty, którymi dzieli się z publicznością podczas lokalnych wydarzeń. Jego występy można zobaczyć na festynach, piknikach rodzinnych, jarmarkach oraz imprezach organizowanych przez szkoły, domy kultury i organizacje pozarządowe. Regularnie angażuje się także w akcje charytatywne – swoją obecnością i muzyką wspiera lokalne zbiórki oraz wydarzenia na rzecz osób potrzebujących. Swoją pierwszą piosenkę – „Jesteś dobrym człowiekiem” – zaprezentował w 2023 roku. Utwór spotkał się z ogromnym uznaniem i poruszył serca mieszkańców, niosąc przesłanie o tym, jak ważna jest wiara w dobro i pozytywna energia. Jego twórczość cechuje prostota, szczerość i głęboka emocjonalność, które zjednują mu coraz szersze grono odbiorców. Najświeższy utwór Tomasza – „mamo” – powstał z potrzeby serca. To piosenka o miłości, wdzięczności i obecności mamy w codziennym życiu. Jak podkreśla sam autor, chciał w ten sposób podziękować swojej mamie za wszystko, co dla niego robi, oraz przypomnieć słuchaczom, jak wielką wartość mają rodzinne więzi. Mieszkańcy Obornik nie mają wątpliwości – Tomasz Wróblewski to osoba, która swoją obecnością wnosi ogrom pozytywnej energii i inspiruje innych do działania. Jego historia to przykład na to, jak pasja i dobro mogą stać się siłą napędową do tworzenia pięknych rzeczy – niezależnie od życiowych okoliczności. Piosenkę Tomali można posłuchać tutaj.

mamo – wzruszająca piosenka Tomka z Obornik podbija serca słuchaczy Dowiedz się więcej »

Mażoretki Miraż chcą spełnić taneczne marzenia – trwa zbiórka na Mistrzostwa Europy we Włoszech

Zespół Miraż z Wronek marzy o udziale w Mistrzostwach Europy Mażoretek MWF we włoskiej Monzy. Aby wystartować w zawodach, potrzebują wsparcia finansowego. Trwa internetowa zbiórka, która ma pomóc młodym tancerkom zrealizować cel i zaprezentować swoje umiejętności na międzynarodowej scenie. Mażoretki Miraż to zespół działający przy Wronieckim Ośrodku Kultury. Od lat z sukcesami reprezentują gminę Wronki podczas mistrzostw Polski i Europy. Występy dziewcząt to połączenie tańca, rytmu i precyzji, które zachwycają jurorów i publiczność. Tym razem dziewczęta chcą zawalczyć o kolejne laury, tym razem na włoskiej ziemi, wśród najlepszych formacji z całej Europy. Wyjazd na mistrzostwa wiąże się jednak z wysokimi kosztami. Potrzebna kwota to dwadzieścia tysięcy złotych. Do tej pory udało się zebrać niespełna dwa tysiące złotych. Zbiórkę wspiera trzydziestu czterech darczyńców, a do końca akcji pozostało osiemdziesiąt sześć dni. Każda wpłata, nawet symboliczna, przybliża dziewczęta do spełnienia marzenia. Organizatorką zrzutki jest Hanna Adamska, związana z zespołem. W opisie zbiórki podkreśla, że dla dziewcząt liczy się każdy gest dobrej woli, a nawet niewielka kwota może zrobić wielką różnicę. – Kochamy taniec i bardzo chciałybyśmy mieć możliwość wyjazdu – czytamy w apelu zespołu. Mistrzostwa Europy Mażoretek MWF odbędą się w Monzy w dniach od drugiego do szóstego lipca dwa tysiące dwudziestego piątego roku. Wroniecki zespół można wesprzeć, klikając tutaj.

Mażoretki Miraż chcą spełnić taneczne marzenia – trwa zbiórka na Mistrzostwa Europy we Włoszech Dowiedz się więcej »

„Parada bogactwa” w szamotulskim kościele? Poświęcenie prezentów komunijnych wywołało falę krytyki w sieci

W bazylice kolegiackiej w Szamotułach odbyło się poświęcenie prezentów, które dzieci otrzymały z okazji Pierwszej Komunii Świętej. Wśród przyniesionych pod ołtarz przedmiotów znalazły się między innymi rowery, rolki, piłki i deskorolki. Inicjatywa została opatrzona komentarzem na oficjalnym profilu parafii, że choć prezenty nie są najważniejsze, potrafią sprawić dzieciom wiele radości, a ich poświęcenie ma być wyrazem wdzięczności i troski o bezpieczeństwo. Wpis zakończono słowami: „Niech będzie radość”. Mimo intencji, które miały charakter pastoralny i wychowawczy, akcja szybko spotkała się z ostrą krytyką w mediach społecznościowych, między innymi pod postem na portalu eszamotuly.pl . Wielu komentujących wyraziło oburzenie, uznając wydarzenie za pokaz materializmu i demonstrację zamożności niektórych rodzin. Pojawiły się głosy, że takie działania mogą prowadzić do upokorzenia dzieci, które nie otrzymały kosztownych prezentów. Internauci zarzucają organizatorom brak wyczucia i podsycanie podziałów. Niektórzy internauci pytali wprost, czy dzieci, które dostały jedynie skromne upominki, również miały przynieść je do poświęcenia. Inni wyrażali żal, że Kościół zamiast skupić się na duchowym znaczeniu sakramentu, pozwala na „paradę bogactwa” i urządza „pokazówkę dla bogaczy”. Komentarze były emocjonalne i pełne krytyki, nie brakowało także drwin i ironii. Wśród opinii przeważały głosy rozczarowania i gniewu. Wskazywano, że takie wydarzenia mogą pogłębiać nierówności wśród dzieci i wzbudzać w nich poczucie niższości. Padły też pytania o rolę duszpasterzy i o to, czy tego rodzaju inicjatywy są zgodne z wartościami, które Kościół powinien przekazywać dzieciom w tak ważnym dla nich dniu. Parafia podkreśliła w swoim wpisie, że prezenty nie są sednem uroczystości, a ich poświęcenie miało na celu przede wszystkim sprawienie dzieciom radości i podkreślenie, że wszystko, co otrzymujemy, warto zawierzyć Bogu.

„Parada bogactwa” w szamotulskim kościele? Poświęcenie prezentów komunijnych wywołało falę krytyki w sieci Dowiedz się więcej »

Trzcianka: z lokalnego zakładu do filaru międzynarodowej Grupy JOSKIN

Zakład JOSKIN Polska w Trzciance wyrósł na jedną z najważniejszych lokalizacji w europejskiej strukturze produkcyjnej tej uznanej marki. Choć początki nie zapowiadały tak dużego rozmachu, dziś zakład ten zatrudnia setki osób, stale inwestuje w nowoczesne technologie i wspiera rozwój lokalnej gospodarki. Dla wielu rolników z Polski i zagranicy to właśnie tu powstają maszyny, które trafiają potem na pola w całej Europie. Od Piły do Trzcianki: początki obecności JOSKIN w Polsce Kiedy pod koniec lat dziewięćdziesiątych Victor Joskin odwiedzał Polskę, szukał miejsca, które pozwoliłoby nie tylko na przeniesienie części produkcji, ale też na długofalowy rozwój. Trzcianka okazała się miejscem, w którym znalazł potencjał – zarówno pod względem dostępnej przestrzeni, jak i lokalnej siły roboczej. Przejęcie firmy z Piły i uruchomienie produkcji w opuszczonym kompleksie przemysłowym było odważnym krokiem, który po latach okazał się trafną decyzją. Dzięki temu JOSKIN mógł wykorzystać polskie kompetencje techniczne i jednocześnie dać szansę rozwoju lokalnym pracownikom, którzy dziś tworzą trzon zespołu. Trudne początki i szybki rozwój Zorganizowanie nowego zakładu od zera to zawsze wyzwanie – szczególnie w obcym kraju. JOSKIN musiał zadbać nie tylko o warunki techniczne, lecz także o ludzi: zorganizowano transport z Piły, przygotowano harmonogramy pracy, wprowadzono wspólne standardy dla całej grupy. Wysiłek przyniósł szybkie efekty. Zakład w Trzciance już po kilku latach produkował podzespoły i kompletne maszyny, które trafiały do rolników w wielu krajach. Dla osób z regionu to była nowa jakość pracy – w nowoczesnym środowisku, z perspektywą rozwoju i możliwością zdobycia specjalistycznych umiejętności. Dziś wielu z tych pracowników to wykwalifikowani fachowcy z wieloletnim doświadczeniem. Nowe możliwości po wejściu Polski do Unii Europejskiej Członkostwo Polski w Unii Europejskiej dało rolnikom dostęp do funduszy i dopłat, które mogły być przeznaczone na unowocześnienie gospodarstw. Dla JOSKIN Polska był to moment, w którym firma mogła odpowiedzieć na rosnące zapotrzebowanie i pokazać jakość swojej produkcji także na krajowym rynku. Podczas oficjalnego otwarcia zakładu w 2004 roku zaprezentowano nie tylko maszyny, lecz także nowoczesne podejście do produkcji – zgodne z europejskimi normami i wymaganiami. Wielu rolników do dziś korzysta ze sprzętu wyprodukowanego właśnie w Trzciance. Trzcianka rośnie w siłę Ograniczenia w rozwoju zakładów w Belgii sprawiły, że to właśnie w Trzciance zrealizowano kolejne inwestycje. Władze lokalne wspierały proces rozbudowy, a firma systematycznie powiększała swoje zaplecze. Obecnie to ponad 25 hektarów terenu przemysłowego, z halami i magazynami o łącznej powierzchni 72 000 metrów kwadratowych. Dzięki temu możliwa stała się nie tylko produkcja większej liczby maszyn, ale również wprowadzenie nowych linii produktowych i jeszcze lepsza kontrola jakości. Tak rozbudowana infrastruktura sprawia, że zakład może elastycznie reagować na potrzeby rynku i realizować zarówno duże zamówienia, jak i indywidualne projekty. Ocynkownia – inwestycja, która zmieniła wszystko Jednym z kluczowych kroków w rozwoju zakładu była budowa własnej ocynkowni. Do roku dwa tysiące dziesiątego firma musiała korzystać z usług kilku zewnętrznych partnerów, co wiązało się z dużymi kosztami i ryzykiem opóźnień. Własna ocynkownia, wyposażona w nowoczesne technologie, pozwoliła wyeliminować te problemy i jednocześnie uniezależnić się od zewnętrznych podwykonawców. Dziś to jedno z najbardziej zaawansowanych technicznie miejsc tego typu w regionie, a także gwarancja dla klientów, że każdy element maszyn JOSKIN jest odpowiednio zabezpieczony na lata. Tego rodzaju inwestycje świadczą o długofalowym podejściu do jakości i odpowiedzialności wobec użytkowników. Silne więzi z lokalną społecznością JOSKIN Polska to nie tylko nowoczesna fabryka, ale także część lokalnej społeczności. Firma współpracuje z samorządem, wspiera inicjatywy edukacyjne i angażuje się w rozwój zawodowy młodzieży. Dla mieszkańców Trzcianki i okolic to nie tylko miejsce pracy, lecz także przestrzeń, w której można się rozwijać, zdobywać nowe umiejętności i być częścią większego projektu.

Trzcianka: z lokalnego zakładu do filaru międzynarodowej Grupy JOSKIN Dowiedz się więcej »

12. Bieg 10km Szpot Swarzędz i 5. Bieg Rodzinny Szpot Swarzędz

Swarzędz po raz kolejny stanie się biegowym sercem Wielkopolski. Już 15 czerwca 2025 roku odbędzie się 12. edycja Biegu 10 km Szpot Swarzędz oraz 5. edycja Biegu Rodzinnego Szpot Swarzędz. To wydarzenie od lat przyciąga zarówno doświadczonych zawodników, jak i osoby, które chcą po prostu aktywnie spędzić czas z bliskimi. W tym roku uczestnicy pobiegną zupełnie nową trasą – 10-kilometrowa pętla prowadzić będzie wokół Jeziora Swarzędzkiego. Trasa jest szybka, malownicza i w dużej części zacieniona, co z pewnością ucieszy tych, którzy będą walczyć o rekordy życiowe. Jak co roku, uczestników wesprą pacemakerzy, pomagając osiągać wymarzone czasy. Na mecie czekać będą liczne atrakcje – masaże, strefa gastro i expo partnerów, a także wyjątkowe, duże medale z kolorowymi elementami 3D. „To dla nas duża satysfakcja, że z roku na rok w Swarzędzu biega coraz więcej ludzi. Tworzymy wydarzenie, w którym każdy znajdzie coś dla siebie – od ścigania się po wspólne bieganie z rodziną. Chcemy, by tego dnia całe miasto żyło bieganiem” – mówi Ireneusz Szpot, organizator imprezy. Równie ważną częścią wydarzenia jest Bieg Rodzinny, który daje szansę na wspólny start dzieci, rodziców i dziadków. Trasa o długości około 1500 metrów prowadzi ulicami miasta i kończy się na Stadionie Miejskim. Dla wielu dzieci – kolorowy, pamiątkowy i zdobyty w wyjątkowej atmosferze medal, będzie pierwszym trofeum  w życiu. Organizatorzy zadbali też o liczne atrakcje dla najmłodszych, a także działania edukacyjne związane z profilaktyką uzależnień i promowaniem zdrowego stylu życia. Podobnie jak w poprzednich latach, imprezie towarzyszyć będzie aukcja charytatywna, z której dochód przeznaczony zostanie na leczenie 12-letniej Joasi Tomaszewskiej z Kobylnicy, walczącejz nowotworem złośliwym. Organizatorzy przewidują udział aż 2000 osób w Biegu Rodzinnym oraz około 3000 biegaczy w biegu głównym. Jeśli myślisz o swoim pierwszym starcie albo chcesz poprawić rekord życiowy, to idealna okazja, by to zrobić w świetnej atmosferze i pięknych okolicznościach przyrody.  Zapisy oraz regulamin biegów dostępne są na stronie www.biegi.szpot.pl. Organizatorami imprezy są Firma Szpot oraz Miasto i Gmina Swarzędz. Zaprasza Radio Wielkopolska®.

12. Bieg 10km Szpot Swarzędz i 5. Bieg Rodzinny Szpot Swarzędz Dowiedz się więcej »

Tyle zysku, ile odzysku – Ryczywół zachęca do wymiany makulatury na papier toaletowy

W gminie Ryczywół ruszyła nietypowa, ale bardzo praktyczna akcja ekologiczna. Mieszkańcy mogą oddać makulaturę, a w zamian otrzymać papier toaletowy. Wszystko w myśl zasady, że warto odzyskiwać, bo każdy kilogram ma znaczenie – także w domowym budżecie. W każdą pracującą sobotę, w godzinach od dziesiątej do szesnastej, Punkt Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych w Ryczywole przy ulicy Leśnej przyjmuje spakowaną makulaturę od mieszkańców. Za dostarczony papier – od gazet, przez kartony, po stare książki – mieszkańcy otrzymują konkretne ilości papieru toaletowego. Na przykład za pięćdziesiąt kilogramów można otrzymać szesnaście rolek, a przy ponad stu kilogramach – aż dwadzieścia cztery. Inicjatywa prowadzona jest od połowy marca i potrwa do końca września, chyba że wcześniej wyczerpią się zapasy papieru przewidziane na potrzeby zbiórki. Organizatorzy zaznaczają, że akcja może zakończyć się wcześniej w przypadku problemów organizacyjnych lub dużego zainteresowania. Aby wziąć udział, trzeba być mieszkańcem gminy Ryczywół i przedstawić numer gospodarstwa domowego nadany w systemie gospodarki odpadami. Makulatura musi pochodzić z domów, a nie z działalności gospodarczej czy instytucji, i być odpowiednio spakowana – związana sznurkiem lub umieszczona w kartonie. Za organizację odpowiada gmina Ryczywół, a partnerami są Centrum Integracji Społecznej oraz wytwórnia papieru toaletowego EKO-KLAN. Dodatkową zachętą do udziału jest specjalna nagroda dla osoby, która w trakcie całej akcji przekaże najwięcej makulatury. Laureat zostanie ogłoszony po jej zakończeniu. Celem przedsięwzięcia jest nie tylko recykling, lecz także edukacja ekologiczna i budowanie świadomości, że odpady papierowe mogą zyskać drugie życie, przynosząc wymierne korzyści – zarówno dla środowiska, jak i dla mieszkańców.

Tyle zysku, ile odzysku – Ryczywół zachęca do wymiany makulatury na papier toaletowy Dowiedz się więcej »

Radio Wielkopolska®
Radio Wielkopolska®